POŚREDNIK – MEDIATOR
Wczoraj sfinalizowaliśmy transakcję. Obie strony wyszły z kancelarii przeszczęśliwe. Ale cofnijmy się o dwa tygodnie. Spotkali się u mnie w biurze dwaj panowie. Jeden chcący coś nieruchomego sprzedać, drugi najwyraźniej to coś pragnący kupić, obaj w typie “ja nic nie muszę, pieniędzy i możliwości mam mnóstwo”. Naturalnie, gdy spotykają się dwa drapieżniki, typ alfa, starcie jest nieuchronne. Po niby uprzejmych niby negocjacjach, od jednego usłyszałem, że tamtemu to on nigdy nie sprzeda i w ogóle to podnosi cenę, a od drugiego, że „za takie pieniądze, to niech on sobie sprzedaje w nieskończoność”. Sytuacja, w której zazwyczaj w tym miejscu stawia się kropkę.
Stawia się, jeżeli nie uczestniczy w niej strona trzecia – pośrednik, mediator, którym nie wstrząsają niepotrzebne emocje, który ocenia sytuację na chłodno, ma doświadczenie w mediacjach, studzeniu emocji i poszukiwaniu rozsądnych kompromisów.
My pośrednicy nie tylko kojarzymy strony. Często, tylko dzięki nam strony potrafią się dogadać. Wprowadzamy do transakcji wartość dodaną, która często jest niewidoczna dla stron transakcji i niedoceniana.
I tak też było w tym przypadku..:(