RYNEK WYLECZONY (z pandemii)
W biurach deweloperów ruch w maju jak nigdy dotąd. Wszechmądrzy obserwatorzy i analitycy rynku nieruchomości, którzy wieszczyli spadki cen, wyliczając, że to będzie dokładnie 43,6543%, jakoś nagle schowali się w swoich marynarkach i zamilkli. Ci, którzy czekali i liczyli na popandemiczne okazje, obeszli się smakiem. Rynek nieruchomości, zarówno pierwotny jak i wtórny, żyje i ma się nawet lepiej niż w pierwszych miesiącach roku. Gdy za jakiś czas, ponownie padnie pytanie o prognozy na przyszłość, znowu głowy wystawią wspomniani mądrale, licząc, że może tym razem uda się z prognozą trafić :).